Wybieracie się na tegoroczny Przystanek Woodstock 2017? Zastanówcie się! Podobno jest to najgorsze miejsce na ziemi, a jeśli was tam nie zabiją czy nie okradną, to na pewno stracicie dobry humor i wrócicie ochlapani błotem. Kliknij w zdjęcie, aby przejść do galerii i przekonać się dlaczego nie powinniście jechać na Woodstock.


Hallo

Komentarze (87)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

muzyk (gość)

Jest to kapitalna impreza.Wielkie przeżycie.Radzę kazdemu bez względu na wiek jechać!!!!!!

sadas (gość)

Proszę zapoznać się z opisami zdjęć a później komentować. Artykuł obala wszystkie krążące negujące opinie, tylko tytuł jest prowokujący.

nie ważne co mówią..;D

Helve (gość)

"Podobno to najgorsze miejsce na ziemii" ^^ Podobno w samolocie był trotyl i podobno czarny kot przechodzący przez drogę wieści nieszczęście. Dopóki nie odwiedzi się festiwalu we włąsnej osobie nie ma się prawa oceniać tego na podstawie choćby i tuzina opinii, ani tym bardziej opinii grzybów z Wiejskiej.

Zerojedenjedenzerojedenjeden ciąg dalszy (gość) (DiabełStróż)

A "dziwni ludzie" będą proponować jedynie przytulanie i wzajemny szacunek. Tak jakby na tak dużą liczbę osób nie znalazło się sporo takich, które mają mniej przychylne zamiary. Mając na uwadze, że z tej przydługiej wypowiedzi zaczyna tworzyć się małe wypracowanie, oszczędzę sobie dalszych wywodów. Dość zanudzania. Mimo powyższego, życzę wszystkim uczestnikom tegorocznego Woodstocku udanego wypoczynku. Obojętnie, czy ten wypoczynek będzie polegał na piciu piwa w nieprzyzwoitych ilościach, czy na prowadzeniu inspirujących rozmów. Szczególnie, że obie te rzeczy można ze sobą z powodzeniem połączyć! Pozdrawiam!

Zerojedenjedenzerojedenjeden (gość) (DiabełStróż)

Pozwolę sobie zapytać wprost: kogo nazywa Pan/Pani ciemnogrodem? Osoby krytykujące ten miałki treściowo tekst? W galerię to nawet nie warto wchodzić (chyba, że dla pooglądania zdjęć). Zdaje się, że autor albo nie chce (np. mając na celu zareklamowanie festiwalu) albo nie potrafi wychylić się poza stanowiska skrajne. Z jednej strony przedstawia podejście mówiące, że wszyscy na festiwalu piją na umór, z drugiej z kolei wskazując, że każdy na Woodstocku ma lepsze zajęcie niż spożywanie alkoholu. Ba! Przecież ludzie jadący na tę imprezę "na siedzenie i picie zwyczajnie nie mają czasu". Bezpieczeństwo przed fanatycznymi wyznawcami rozmaitych religii ma być zapewnione dzięki temu, że "księża przechadzają się po terenie imprezy". "Księża rozmawiają z gorliwymi ateistami, a metalowcy z punkami" (sic!). Wszak takie jest zadanie księży, aby tych gorliwych ateistów nawracać! Dlaczego autor nie dodał jeszcze, że punki rozmawiają np. ze skinheadami nacjonalistycznymi? Czyżby autor tekstu wspominał tylko o subkulturach pasujących do sielskiego wyobrażenia o pluralistycznym światopoglądowo i pełnym tolerancyjnych osób festiwalu? A kradzieże w półmilionowym tłumie nieomal wcale się nie zdarzają (tylko 35 przyjętych przez policję zgłoszeń w ciągu czterech dni). Można w tym miejscu zapytać, czy osoba, której namiot został doszczętnie ograbiony wyraża jeszcze chęć zgłaszania kradzieży na posterunku policji, skoro szanse na znalezienie mienia są bliskie zeru.

Maciej (gość)

Woodstock to już styl życia nie tylko festiwal! Najpiękniejszy na swiecie! Dlatego w tym roku jadę z moim Tatą, i pomimo ze będzie to już 5 raz to ten będzie najpiękniejszy! W najpiękniejszym miejscu z najcudownieszą osobą! TATĄ!!!!!!!
PS: Nie macie pojęcia o czym mówicie, wypisując takie bzdury!

Podpisany (gość)

Szkoda ze Jurek wywalil punkt oddawania krwi poza pole woodstokowe kosztem miejsca dla sponsora... swoja droga ta krew idzoe do konc .farmaceutycznych na testy. Mnie to z dr Mengle sie kojarzy. A co do Przystanku Jezus to juz od kilku lat go niema na festiwalu... red klamca

Anna (gość) (ave ja)

Może jest syf, ale rano się budzisz i jest wysprzątane. Zresztą wszystko jest dobrze zorganizowane. Na miejscu sprzedają piwo w plastikowych kubkach. Ci co kasy nie mają mogą pozbierać kilkadziesiąt kubków i wymienić na browca. Więc w sumie jedni wywalają a drudzy to zbieraja. Jak na taką impreze i tak jest czysto.